Friday, April 13, 2007

allegrakabuki


- OOooo, czeeeść, czy ty TEŻ przyszłaś na kooooncert?

Na wczorajszym koncercie Gaby na Chłodnej 25 (w?) było dużo ludzi. Nieznanych mi ludzi. To efekt tego, że na koncerty Gaby nie przychodzi już 10 osób na krzyż, z których znam albo kojarzę wszystkie. Gaba się wybija i to bardzo dla niej dobrze. Wczoraj w koszulce od Wujka Mateusza (historycznej!), dżinach i nieodłącznych czarnych szpilkach (zostało coś jednak po tej Tori), siedząc przed swoim przyjacielem Rolandem, dała sobie świetnie radę, jak zwykle.

Jeśli chcecie posłuchać czegoś, czego na polskiej scenie muzycznej na pewno nie ma w innym wydaniu, zajrzyjcie na stronę Gaby i kupcie jej nową płytę Out. Polecam. Z niej dowiecie się, jak jedna osoba, mając do dyspozycji jedynie Rolanda i Kompa, może nagrać płytę, z którą w naszym pięknym kraju mało kto może się równać. Z inspiracji prawdziwym melanżem muzyków, poczynając od Iron Maiden, przez Tori i Kate Bush, a na Małymrudymczłowieczku (Danny Elfman i Mystic Knights of Oingo-Boingo) kończąc, podlanej tradycją rodzinną (Tata Kulka i Mama Kulka), wykrzesała, widoczny już jasno, tzw. własny styl. Szuka własnej ścieżki i nie bywa prawieże wcale, nie podąża za trendami i może właśnie dlatego wkrótce - miejmy nadzieję - okaże się, że to ona jest modna. Czego szczerze jej życzę. Powodzenia, Gabs!



foto: Ana Bajorek


Koncert w Krakowie, Muzeum Galicja (dzięki, Aga!), foto: Ana Bajorek

2 comments:

Bernadeta said...

Uh!sobotni wieczór spędzam przy utworach właśnie(twojej kumpeli???:))cóz,jak narazie złapałam jej kilka utworów w sieci i ogarnęły mój umysł.Dziwię się,że to jest pierwszy 'comment'.Szkoda,że żyję tak daleko od Warszawy, ale mam nadzieję,że uda mi się być na koncercie tej cudownej dziewczyny,ahhhhhh.Póki co mogę tylko zakupić cd.,ahhhhh.Tak właśnie działa na mnie jej muzyka:)pozdrowienia z deszczowego Pomorza.:)

Emily the Rude said...

Na pewno się uda, coraz więcej tych koncertów w różnych miejscach. Niedługo też conieco w sklepach... rozglądaj się, nigdy nie wiadomo skąd Gaba na ciebie wyskoczy. Pozdro!